Zagraniczna Sesja Plenerowa – Hej Sztokholm!

↓ZDJĘCIA NIŻEJ↓

 

Dlaczego warto, jakie są plusy  zagranicznych sesji plenerowych, jak podróżować tanim kosztem, jak wybrać cel podróży oraz jak połączyć pracę z zabawą?

 

Miesiąc temu z Adą i Kubą wróciliśmy ze Skandynawskiej podróży. Nasz wyjazd miał na celu poślubną sesję plenerową dodatkowo udało się ją połączyć ze zwiedzaniem oraz rozrywką, ale o tym później.

Jak to się stało, że znaleźliśmy się akurat w Szwecji?

Dziś latanie samolotami jest już na porządku dziennym, wiele znanych linii lotniczych oferuje loty w przystępnych cenach, czasami wręcz śmiesznie tanich, dzieję się to za sprawą obniżonych kosztów obsługi samolotów, krótszych postojach na lotnisku, lotów na lądowiska bardziej oddalone od miast, ominięciu pośredników czy np. dzięki reklamodawcom widniejących na lukach bagażowych w kabinach. Oczywiście powodów jest więcej, ale nie o tym mowa, chcę tutaj zwrócić szczególną uwagę, że dzisiaj podróżowanie może być tanie.

To był strzał w 10! Moja urocza para młoda kocha Skandynawię, oboje chwile mieszkali w Danii i świetnie czują klimat morski, północnoeuropejski więc gdy tylko nadarzyła się okazja by lecieć za pół darmo, ciężko było im odmówić, zwłaszcza, że sama kocham podróżować.

Codziennie w internecie można wyszukać tanie loty do wielu miast Europy i nie tylko. Nam udało się znaleźć lot od razu na stronie www.flipo.pl

Decyzja została podjęta niemal od razu, bez zawahania zdecydowaliśmy się lecieć, a na lot czekaliśmy 3 tygodnie. To akurat idealny czas, żeby na spokojnie rozeznać co, gdzie i jak, poszukać odpowiednich miejsc na sesję oraz na rezerwację tańszego noclegu czy ewentualnego miejsca na plener oraz zapoznaniu się z kulturą, tradycją zwyczajami, czy nauce podstawowych zwrotów grzecznościowych, no i co najważniejsze jest czas na przygotowanie sukni, garnituru i wszelkich rekwizytów potrzebnych do sesji.

Miejsc na sesje znaleźliśmy wiele, począwszy od natury, wybrzeża, przez stare miasto, różne alternatywne restauracje, muzeum sztuki współczesnej czy ogrodach botaniczych.

Na samą sesje czasu mieliśmy nie wiele. Nasza podróż trwała raptem 3 dni, z czego dwa na transport, a jeden na samą sesję. Zdecydować się nie było łatwo,  Ada z Kubą podjęli decyzję - Stare miasto i port. Znaleźli więc nocleg w sercu Gamli, urokliwej, historycznej dzielnicy Sztokholmu położonej na wyspie w pobliżu portów, barów otoczonej przepiękną architekturą.

Mieliśmy dużo szczęścia, począwszy od pogody, po zaskakujące sytuacje, takie jak przebieg kilkudziesięciu koni tuż obok nas, czy dotarcie do przepięknych miejsc.

Sam koniec naszego dnia sesji zwieńczył wypad do baru, gdzie natrafiliśmy akurat na międzynarodową integrację.

Efekty? zobaczcie sami 🙂

Bottom Padding

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Bottom Margin

Top Padding

Bottom Padding

Podoba Ci się ten post? Polub i udostępnij innym